Monthly Archives: Grudzień 2011

Memoriał Stanisława Nitki

W dniu 08.01.2012 r. będzie organizowany wspólnie z Wielką Orkiestrą Swiątecznej Pomocy memoriał Pana Stanisława Nitki. Do tej imprezy będą potrzebne osoby, które będą:

– holować „prom-łódkę”, przepływając parami wpław Wisłok nieopodal kładki na bulwarach,

– serwisanci do przeniesienia promu z zalewu do miejsca holowania,

– ekipa do wspomagania zawodników.

Proszę o zgłaszanie akcesu do imprezy w charakterze zawodnika lub serwisanta na e-mail Wodza ” rik0@poczta.onet.eu„. Termin spotkania organizacyjnego zawodników i serwisantów przewidujemy w połowie grudnia (17,18 grudnia).Godzinę i miejsce podamy w najbliższym czasie na stronie Sopelka.

Dla przypomnienia pomnik Stanisława Nitki stoi nad brzegiem Wisłoka. Zanim powstała kładka, Nitka niczym Charon przewoził łodzią ludzi z jednego na drugi brzeg Wisłoka, rzeki która wówczas nie posiadała jeszcze barwy Styksu. Prom Nitki funkcjonował na rzece od czasów II wojny światowej aż do połowy lat 80-tych.

Z pomnikiem Nitki jest jak z większością pomników: niby wiadomo czyj to pomnik, ale jednak nie wiadomo, niby się go widzi („Setki razy go mijałem”), ale jednak się nie widzi. Podpytałem tu i ówdzie, i najczęściej padała odpowiedź: „gość w wannie”. No tak, konstrukcja łódki jest chyba dość niefortunna. Sam Nitka na ten temat milczy, więc się z tym pewnie zgadza.

Starsi pamiętają Nitkę-przewoźnika, młodszym trzeba przypominać, bo znają pomnik „faceta w łódce”. Ale tym młodszym zdarzało się czasem siadać obok Nitki, który cierpliwie z kamienną miną wysłuchiwał żali niejednego zakochanego, co wpierw swoje smutki topił w butelce. Nitka wiedział, że czasem to już alkohol mówił, a nie zakochany, ale ciągle trwał na swym posterunku. Słuchał bo wiedział, że człowiek potrzebuje wygadać się, tak jak kiedyś potrzebował przedostać się na drugą stronę rzeki. Nitka więc łatwego życia nie ma.

Pozdrawiam Bodzio

loading